Honda i-CTDi – diesel, który miał udowodnić Europie, że Japonia potrafi budować silniki wysokoprężne. Czy po latach nadal zasługuje na miano wyjątkowej konstrukcji?
Przez dziesięciolecia nazwa Honda była niemal automatycznie kojarzona z dopracowanymi jednostkami benzynowymi, wysoką kulturą pracy, imponującą trwałością oraz rozwiązaniami technicznymi, które często wyprzedzały swoją epokę. Producent z Japonii konsekwentnie rozwijał własną wizję motoryzacji, nie podążając ślepo za trendami, które zdobywały popularność na europejskim rynku. Kiedy jednak samochody z silnikami wysokoprężnymi zaczęły dominować w segmencie aut rodzinnych i flotowych, Honda musiała odpowiedzieć na oczekiwania klientów poszukujących połączenia niskiego spalania, wysokiej trwałości i satysfakcjonujących osiągów. Zamiast kupować gotowe rozwiązania od zewnętrznych dostawców lub kopiować konstrukcje konkurencji, inżynierowie marki postanowili stworzyć własny silnik od podstaw. Było to ambitne przedsięwzięcie, ponieważ europejscy producenci rozwijali technologie wysokoprężne od wielu dekad, podczas gdy Honda dopiero rozpoczynała swoją przygodę z nowoczesnymi dieslami. Efektem ki...