Zimowy niezbędnik kierowcy. Dlaczego przewody rozruchowe zimą potrafią uratować poranek, podróż i nerwy
Mróz potrafi zmienić zwykły poranek w serię nieprzewidzianych problemów, szczególnie wtedy, gdy samochód po nocy spędzonej na parkingu nagle odmawia współpracy, a spod maski zamiast charakterystycznego dźwięku uruchamianego silnika słychać jedynie ciche kliknięcie i niepokojącą ciszę. Właśnie zimą wielu kierowców przekonuje się, jak ogromne znaczenie mają dobrze dobrane przewody rozruchowe , które przez większość roku leżą niezauważone w bagażniku, by podczas pierwszych większych mrozów stać się wyposażeniem ważniejszym niż niejeden nowoczesny gadżet samochodowy. Niskie temperatury wyjątkowo mocno obciążają akumulator, ograniczają jego wydajność i sprawiają, że nawet sprawne auto może mieć problem z uruchomieniem silnika po mroźnej nocy. Wystarczy kilka dni intensywnego chłodu, krótkie trasy do pracy, korzystanie z ogrzewania, świateł oraz nawiewów i nagle okazuje się, że energia zgromadzona w akumulatorze nie wystarcza do odpalenia samochodu. W takich momentach zimowe wyposażenie auta...