Spokojna jazda, jednostajna praca silnika i nagle coś zaczyna się zmieniać. Wskaźnik temperatury powoli przesuwa się wyżej niż zwykle, wentylator pracuje coraz głośniej, spod maski pojawia się charakterystyczne ciepło, a po chwili zapala się kontrolka ostrzegawcza. Dla wielu kierowców to moment, w którym zaczyna się stres, ponieważ przegrzewający się silnik potrafi błyskawicznie zamienić zwykłą trasę w kosztowną awarię wymagającą długiej naprawy. Rosnąca temperatura silnika nigdy nie pojawia się bez powodu, ponieważ układ chłodzenia działa niczym precyzyjny mechanizm zależny od wielu współpracujących elementów, a awaria jednego z nich wystarczy, by jednostka napędowa zaczęła pracować w niebezpiecznych warunkach prowadzących do uszkodzenia głowicy, uszczelki lub nawet całego silnika. Najgorsze okazuje się jednak to, że wiele usterek rozwija się stopniowo i przez długi czas daje jedynie subtelne objawy, które łatwo zignorować podczas codziennej jazdy. Dlaczego silnik zaczyna si...